Naziemna instalacja on-grid o mocy 5 kW wraz z inwerterem firmy Bosh - Jasionów k. Brzozowa. Polecamy ze względu na łatwość montażu i bardzo konkurencyjną cenę - 32500 zł netto ! - DomowaEnergia.pl

Cena kontra jakość ! Uwaga na chińskie "zabawki"!

Rynek fotowoltaiki zalewany jest olbrzymią ilością produktów o różnych parametrach jakościowych. Bardzo często głównym założeniem inwestora jest, aby elektrownia fotowoltaiczna była najtańsza. Czy zawsze warto kierować się niską ceną ?

Jednym z elementów, który należy brać pod uwagę jest fakt, że nasze panele mają działać przez minimum 25 lat. To bardzo długo. W tym czasie producenci dają dwojakiego rodzaju gwarancję. Pierwszą jest gwarancja na wykonanie. Standard rynkowy to 10 – 15 lat. Oznacza to, że przez ten okres wszelkie wady panelu np.: rozszczelnienie, pęknięcia itp. będą podlegały tej gwarancji.

Drugi rodzaj gwarancji dotyczy parametrów pracy, określaną jako procent mocy nominalnej. Moduły PV w wyniku działania czynników zewnętrznych ulegają stopniowej degradacji wraz z okresem używania ich moc spada. Oznacza, to że z czasem ilość produkowanej w nich energii zmniejsza się – jest to naturalny proces, który można nazwać potocznie “efektem starzenia”.

Na czym więc polega gwarancja liniowego spadku mocy ?
Po pierwszym roku działania każdej instalacji obserwujemy spadek mocy o 3 % , w kolejnych latach spadek następuje w sposób liniowy po 0,5% z każdym rokiem do 85% swojej sprawności w 25 roku działania.

W przypadku braku gwarancji liniowego spadku mocy może zdarzyć się sytuacja kiedy,
już drugiego dnia od zainstalowania moc paneli może spaść o 10 % i nie będzie to podlegać żadnej gwarancji. Następnie od 11 roku przez kolejne 15 lat panele mogą działać z mocą nominalną 80% . Rzadko kiedy inwestor zwraca uwagę na to czy panel posiada gwarancję liniowego spadku mocy – a to w sposób realny przekłada się na wydajność instalacji, a co za tym idzie na zysk finansowy.

Kierując się tylko aspektem ceny bardzo łatwo można zakupić panele o niskiej jakości, które bardzo szybko ulegają degradacji i wymagają wymiany, wpływając negatywnie na efektywność całej instalacji, która ma działać bez zarzutu minimum przez 25 lat. Przez to zamiast zmniejszać cenę inwestycji, w rzeczywistości ją zwiększamy i to wielokrotnie.

(Na zdjęciach widoczne niemieckie panele polikrystaliczne firmy Luxor Solar ze Stutgartu )

Energetyczną rewolucję zapowiadają francuscy wynalazcy.

Nawierzchnia nowego typu – o nazwie „Wattway” złożona ma być z wyjątkowo wytrzymałych i bardzo cienkich paneli słonecznych których grubość nie przekracza 7 milimetrów. Wynalazcy zapewniają, że przyczepność opon na tej supernowoczesnej nawierzchni będzie porównywalna z asfaltem. „Słoneczna droga” jest w stanie znosić zarówno najgorsze warunki atmosferyczne np. duży mróz oraz również ciężar milionów tirów, jeżdżących po drogach.

"Słoneczna nawierzchnia" ma nie tylko produkować energię wykorzystywaną do oświetlania dróg, może też służyć do ładowania akumulatorów samochodów elektrycznych. Francuzi zapewniają, że budowa solarnej drogi o długości 1 km pozwoli na produkcję energii wystarczającej do zaspokojenia zapotrzebowania generowanego przez uliczne oświetlenie w 5-tysięcznej miejscowości, a wyłożona panelami PV droga o powierzchni 20 m2 ma produkować energię w ilości wystarczającej do zaspokojenia zapotrzebowania przeciętnego gospodarstwa domowego.

Wynalazek został już przetestowany w Grenoble i kilku innych miastach. Francuski koncern, który buduje najwięcej dróg w tym kraju, ma rozpocząć masową produkcję "słonecznej nawierzchni" już w styczniu przyszłego roku.

Wykorzystanie „fotowoltaicznych” dróg to pierwszy krok do budowy inteligentnej infrastruktury drogowej. Nawierzchnie nowego typu mają być stopniowo wyposażane w różnego rodzaju czujniki, które mogą np. automatycznie przesyłać policji i pogotowiu ratunkowemu informacje o kolizjach i wypadkach.

Źródło: rmf24.pl. , gramwzielone.pl